Głóg – smaczny i zdrowy

W tym dziale na naszym blogu nie mogło zabraknąć artykułu o… głogu! Jedne z naszych cukierków mają właśnie jego smak i stało się tak nie bez powodu. Na głóg warto zwrócić uwagę właśnie wiosną, kiedy kwitnie, a potem jesienią, kiedy rodzi owoce. Poza tym, że ten krzew jest piękną ozdobą i nie sposób nie zwrócić na niego uwagi poczas spaceru, to ma także wiele cennych właściwości. Warto wykorzystać go w naszej kuchni w celach leczniczych.

Charakterystyka

Głóg rośnie na całym świecie, ale najczęściej można go spotkać w Ameryce i Eurazji. Należy do rodziny różowatych. To ciernisty krzew, niekiedy wyrastający do rozmiarów niskiego drzewa. Nie ma specjalnych wymagań uprawowych, dlatego rośnie na słonecznych polanach w lesie i na jego skraju, na przydrożach. Czasem głóg spotkać można również w ogrodach i parkach.

W Polsce mamy dwa rodzaje głogu: jednoszyjkowy i dwuszyjkowy. Ten drugi jest znacznie bardziej popularny. Jego owoce przypominają małe czerwone jabłuszka, w środku których znajdziemy nieliczne pestki. Głóg kwitnie późną wiosną na różowo (jednoszyjkowy na biało), a owoce gotowe są do zbioru jesienią. Właściwości lecznicze mają zarówno kwiaty, jak i owoce, ale to kwiatostany dostępne w maju i czerwcu, mają większą moc.

Głóg dawniej…

Głóg doceniano już w starożytności, przez Greków i Rzymian. Od starogreckiego zresztą pochodzi botaniczna nazwa głogu. „Crataegus” od „krataois” oznacza tyle, co „mocny” lub „twardy”, a wiąże się to z niebywałą twardością głogowego drewna, które wykorzystywano w dawnych latach do wyrobu mocnych narzędzi. Napary stosowano dla poprawy płodności, a w odwarze z kwiatów lub gałązek kąpano dzieci mające problemy z zasypianiem.

i dziś

W nowoczesniej fitoterapii i ziołolecznicwtwie głóg ma jednak o wiele więcej zastosowań. Kwiatostany głogu mają mnóstwo flawonoidów, które mają podobne działanie jak witamina P, czyli rutyna. Mają także dużo fenolokwasów, związku kumarynowe, azotowe, fitosterole i minerały takie jak wapń, cynk, magnez. Owoce natomiast mają dużo witaminy C, PP, B1, karotenu a także kwasów organicznych i pektyny.

Właścowości lecznicze głogu

Głóg stosuje się:

  •  jako typowy lek nasercowy – jego substancje wnikają do naczyń wieńcowych serca i sprawiają, że jest ono lepiej ukrwione, dotlenione i szybciej pozbywa się szkodliwych metabolitów. To niezwykle ważne dla starszych ludzi z postępującą miażdżycą, ale także dla młodych, którym grozi zawał. Głóg również świetnie dotlenia mózg i chroni go przed demencją (tzw. otępieniem starczym).
  • jako wsparcie układu nerwowego – doskonale koi nerwy, zmniejsza niepokój. Pozytywnie wpływa na nastrój i pomaga w bezsenności. Polecany jest więc osobom, które cierpią na nerwicę i chroniczne zmęczenie.
  • łagodząco w bólach reumatycznych, stawowych i mięśniowych
  • przy schorzeniach dróg moczowych a dzięki rozkurczającym właściwościom flawonoidów w głogu również przy bólach menstruacyjnych
  • jako wsparcie układu pokarmowego – witamina PP zawarta w głogu pomaga w trawieniu białek, węglowodanów i tłuszczów, a efektem ubocznym jej działania jest także piękny, młody wygląd skóry.
  • wspierająco odporność – zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym powinno sięgać się po głóg, bo pomoże przetrwać nam czas wzmożonych infekcji dzięki swojej zawartości witaminy C.
Jak stosować głóg?

W kuchni wykorzystuje się zarówno kwiaty, jak i owoce. Należy jednak pamiętać, aby nie spożywać ich w postaci surowej. W aptekach można kupić wiele preparatów zawierających głóg. Najlepiej jednak zaopatrzyć się w suszone kwiaty i owoce tej rośliny i przygotowywać z nich napary, odwary i herbaty. Owoce nadają się również świetnie do konfitur, soków, nalewek i win.

Przeciwwskazania w stosowaniu

Jak w przypadku każdego innego zioła, także i tu zalecamy skonsultować stosowanie głogu z lekarzem. Ponadto należy zwrócić uwagę na to, że głogu nie powinny stosować osoby z niskim ciśnieniem oraz złożonymi chorobami serca. Musimy oczywiście pamiętać, że głóg może wykazywać także interakcję z niektórymi lekami. Ostrożności nigdy za wiele.

A Wy stosujecie głóg? Co z niego przygotowujecie?

Redakcja Zakątka Verbeny

Komentarze